BPH Gliwice

Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: BPH Gliwice





Temat: czy to prawda ze w telepunkcie nie da sie zaplacic rachunku???



| Czesciowo bylo to zwiazane z czekami - wydaj ksiazeczke osobie
| bez dochodow, i jak potem sciagniesz ? BZ byl o tyle smieszny
| ze jego czeki dawno temu honorowal .. tylko BZ.

Dziwne... Jako studencina w 1992 roku wypłacałem na czeki BZ w
oddziale NBP w Warszawie, w oddziale BPH w Gliwicach... Bez problemu!


Byc moze pisze o czasach o rok czy dwa wczesniejszych .. a moze
z NBP/BPH mial podpisane umowy - probowales w sklepie zaplacic,
na poczcie ?

Kolega sie tak nacial - przyjechala gruszka z betonem, czeki przyjmuje
.. ale jak zobaczyl jakie czeki, to przestal przyjmowac. A ponoc
tlumaczyli mu ludzie po dobroci zeby zalozyl konto w prawdziwym banku,
a nie BZ :-)

J.





Temat: czy to prawda ze w telepunkcie nie da sie zaplacic rachunku???


Czesciowo bylo to zwiazane z czekami - wydaj ksiazeczke osobie
bez dochodow, i jak potem sciagniesz ? BZ byl o tyle smieszny
ze jego czeki dawno temu honorowal .. tylko BZ.


Dziwne... Jako studencina w 1992 roku wypłacałem na czeki BZ w
oddziale NBP w Warszawie, w oddziale BPH w Gliwicach... Bez problemu!





Temat: Place w banku



| Pracuje w zakladzie ktorym paski ze skladnikami wypłaty wysyła do
| banku w którym pracownik ma konto.

A po co je wysyła do banku? Co to bank obchodzi, ile ja płacę podatku,
ile mam za nadgodziny, a ile mi ściągają z pensji za mandaty?
Ja bym taki zakład do sądu podał!


Kiedyś BPH w Gliwicach też żądał od pracodawcy oprócz dyskietki z
plikiem, wydruku kontrolnego - bo nie ufali w poprawne ułożenie bitów na
dyskietce ;))) Nie wiem czy nadal mają takie wymagania. IMHO jest to
czysty absurd.
Było to wkurzające (inne rzeczy też wkurzały) i stracili dobrego
klienta.
Pozdr.,
M.Dudek





Temat: Gdzie bedzie dla mnie najlepiej - student, wplywy 150zl/m, oplata za tel. ?????


| | No dobra :))) Czyli BPH i BSK to dwie najlepsze oferty dla studentów
:))) W
| Krakowie BPH, na Śląsku BSK :)))

| Bankomaty:
| Krakow - BSK 15, BPH 57+8 (!!!)
| Katowice - BSK 16, BPH 4+2

Chyba nie łapiesz do końca specyfiki Śląska.


Mieszkam na Śląsku :).


Zawsze się dziwie ludziom,
którzy podają dane do Katowic. W GOP mieszka ponad 10 razy więcej ludzi niż
w Katowicach. W głupiej Rudzie Śląskiej jest z kilka bankomatów BSK, a
ciekawe ile jest BPH. W Zabrzu czy Gliwicach bankomaty BSK są na każdym
kroku.


Nie chciało mi się liczyć bankomantów BŚK na GŚ porozrzucanych na
kilku stronach, więc wziąłem Katowice.





Temat: PKO SA = SHIT (dosyc dlugie)


z moich doswiadczen akurat wynika, ze przy bankomatach PKO BP
sa mniejsze kolejki niz np. przy bankomatach PeKaO SA.
przynajmniej w Warszawie.


W Gliwicach za to przy bankomatach Pekao SA nie widzialem nigdy kolejki
wiekszej niz 2-3 osoby. Przy bankomacie BPH nagminna jest kolejka
nawet 5-6-osobowa.
Powod? BPH ma tylko jeden (slownie jeden) bankomat w Gliwicach (dwa
pozostale w Labedach, ktore co prawda sa dzialnica Gliwic ale odlegla
od centrum o jakies ok. 10 km), zas Pekao SA - trzy (w tym jeden nalezy
do PBG).
A co by szkodzilo BPH postawic w centrum jeszcze jeden banmkomat?



Temat: Gdzie bedzie dla mnie najlepiej - student, wplywy 150zl/m, oplata za tel. ?????


| No dobra :))) Czyli BPH i BSK to dwie najlepsze oferty dla studentów
:))) W
| Krakowie BPH, na Śląsku BSK :)))

Bankomaty:
Krakow - BSK 15, BPH 57+8 (!!!)
Katowice - BSK 16, BPH 4+2


Chyba nie łapiesz do końca specyfiki Śląska. Zawsze się dziwie ludziom,
którzy podają dane do Katowic. W GOP mieszka ponad 10 razy więcej ludzi niż
w Katowicach. W głupiej Rudzie Śląskiej jest z kilka bankomatów BSK, a
ciekawe ile jest BPH. W Zabrzu czy Gliwicach bankomaty BSK są na każdym
kroku.

K. Kowalski





Temat: Sony DCR-TRV 740
No tak :-).
Sklepy znajdują się po prawej stronie jeśli poruszamy się od dworca w stronę
Gliwic. Praktycznie trzeba dojść do skrzyżowania z ulicą deGola (sorki za
pisownię). Przed skrzyżowaniem jest po prawej stronie bank BPH przed bankiem
(parę numerów) 1 sklep i jeszcze wcześniej drugi. W zasięgu wzroku po lewej
stronie ulicy jest TelePizza (twarz cały czas mamy zwróconą w stronę Gliwic
:-)).

Bednarski Maciek


| 1" http://www.agdrtv.com za 3619.

| 2" w Zabrzu na ulicy Wolności są obok siebie dwa sklepy RTV. W obu
działa
| zasada że zawsze można w nich kupić taniej niż u konkurencji :-). Dalej
| tłumaczyć chyba nie trzeba. Mi udało się wydeptać 3400 za 740-tkę co
stawia
| pod wielkim znakiem zapytania zasadność działania "importerów".

o
jakie sklepy chodzi?

pozdrawiam Tiger






Temat: Tereny miejskie. Zmiany,wyburzenia,propozycje zabudowy.
[quote="tressilian"]Co do tego parku naprzeciwko Focus Parku to zgadzam się całkowicie. W ogóle cała Chrobrego powinna być zabudowana kamienicami. To samo powinno się stać obok BPH, na Raciborskiej, Zebrzydowickiej i Gliwickiej (niestety tam są domy jednorodzinne). W ogóle powinno być więcej mieszkań w cenrum miasta, nie ma co ukrywać, że stymuluje to jego rozwój.[/quote]Szczególnie marzyłaby mi się zabudowa nowymi kamienicami okolic Ronda Plaza. Gdyby tak wyburzyć tez obrzydliwe magazyny i tego blaszaka z dywanami to mógłby tam powstać całkiem fajny ciąg budynków mieszkalnych. Nie wiem kto wybudował kamienicę z Laurentem ale przyznacie, że jest na całkiem przyzwoitym poziomie.



Temat: Tereny miejskie. Zmiany,wyburzenia,propozycje zabudowy.
Co do tego parku naprzeciwko Focus Parku to zgadzam się całkowicie. W ogóle cała Chrobrego powinna być zabudowana kamienicami. To samo powinno się stać obok BPH, na Raciborskiej, Zebrzydowickiej i Gliwickiej (niestety tam są domy jednorodzinne). W ogóle powinno być więcej mieszkań w cenrum miasta, nie ma co ukrywać, że stymuluje to jego rozwój.



Temat: ...a niech to szlag...

A co to za nazwa? Miasto partnerskie, czy coś w tym rodzaju ??

Tak. Wszystkie skwerki (te nazwane) w Gliwicach noszą nazwy miast partnerskich:
- skwer przy katedrze - Dessau
- skwer koło UM - Doncaster
- skwer koło BPH - Valenciennes
- skwer między Toszecką i Świętojańską - Nacka
- skwer przed zameczkiem - Salgotarjan

Własnych skwerów nie mają póki co tylko Kezmarok i Bottrop.



Temat: Myjnia reczna-ceny a jakosc uslug


| Nie znam tak dobrze Kęt, ale to chyba nie jest zajezdnia.
| Jadąc od Rynku w stronę Oswięcimia mijamy bank BPH
| jest stacja benzynowa po prawej stronie a na tyłach stacji
| w parterowym budynku jest ręczna myjnia.

Ok. Dzieki - juz wiem gdzie to jest.


BTW Bywasz gdzies w okolicy? O ile mnie skleroza nie zawodzi,
to byłeś w Gliwicach, kiedy Shakespir rozdawał naklejki... ?
Pozdro





Temat: Let's talk about BPH


Czesc!
Juz od ponad pol roku czytam systematycznie pl.biznes.banki i wydaje mi
sie, ze stosunkowo rzadko gosci tu bank BPH. Zastanawialem sie, czy
wynika to z malej liczby klientow banku, czy moze stad, ze klienci sa
zadowoleni?
Ja obstawiam raczej to drugie. Sam jestem klientem BPH od ok. czterech
lat i przez ten czas bank podpadl mi dwa razy. Raz panience w banku nie
chcialo sie "przerobic" na czas mojego wniosku o karte do bankomatu.
Musialem czekac na karte w sumie ok. 4 tygodnie (ale to pestka; wlasnie
mijaja trzy miesiace jak czekam na PKO-Express). Drugim razem wsrod
roznych kwitow dokumentujacych operacje na rachunku dostalem
potwierdzenie wplaty wynagrodzenia jakiegos obcego czlowieka (kto, ile,
za co oraz numer konta i adres tego goscia). Obawiam sie, ze moj
"kwitek" z pensji dostal kto inny...
(W nawiazaniu do wczesniejszych postow na grupie: zamykanie placowek z
powodu wdrazania systemow komputerowych specjalnie mnie nie dotyka).

Ciekawy jestem opinii o BPH, zwlaszcza krytycznych, roznych "wpadek"
banku, ale takze planow na przyszlosc.
Wiem np. ze system komputerowy wdrazany obecnie w W-wie dziala juz od
jakiegos czasu w innych miejscach. Czy rzeczywiscie poprawia on sytuacje
klienta w placowce, szybkosc obslugi itp.? Czy BPH wydaje klientom karty
identyfikacyjne (jak w Pekao SA), czy to wciaz jedynie plany?
Co nowego bede mogl zrobic na moim KO bedac w "obcej" placowce BPH po
wdrozeniu tego sytemu komputerowego?

Ktos cos wie? Any comments?
Jesli na liscie sa osoby zainteresowane tematem - moze uda mi sie
sprowokowac dyskusje?

Pozdrawiam,
           Wiesiek.


Co mnie zraza w BPH to niedoinformowanie ich pracownikow. Mam wrazenie, ze w
ramach jednego banku funkcjonuja dwa rozne. Dlaczego?

Podam przyklad:

Wlasnie chce zaczac starac sie o Vise Classic, a dopiero co zalozylem tam
ROR. Na infolinii i z materialow informacyjnych dowiedzialem sie, ze przy
zakladaniu ROR moge zlozyc wniosek o wydanie tej karty. Przychodze do
oddzialu BPH w Gliwicach i zakladam ROR i prosze rownoczesnie o wniosek, a
tu ekspedientki mowia, ze o te karte moge starac sie dopiero po trzech
miesiacach. Poszlem wiec do drugiego oddzialu i tam rowniez pracownik mowi
mi to samo. Wiec ja mu na to, ze na infolinii i na materialach pisze
inaczej. Dopiero wtedy dal mi wniosek. Jestem ciekaw, czy po zlozeniu
wniosku naprawde wystawia mi w ciagu 2 tygodnii karte.

Pozdrawiam:

Tomek





Temat: ...a niech to szlag...

...Wszystkie skwerki (te nazwane) w Gliwicach noszą nazwy miast partnerskich:
- skwer przy katedrze - Dessau
- skwer koło UM - Doncaster
- skwer koło BPH - Valenciennes
- skwer między Toszecką i Świętojańską - Nacka
- skwer przed zameczkiem - Salgotarjan
Własnych skwerów nie mają póki co tylko Kezmarok i Bottrop.

Nie potrafię zapamiętać żadnej z wymienionych pięciu nazw skwerów, chociaż na większości z nich często bywam. Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby ktoś ich używał. Wyjąwszy mieszka, u którego jednak brzmi to sztucznie i w sposób wymuszony, ale dla mnie to zrozumiałe, bo jedyne uzasadnienie takich nazw widzę w propagandzie. Nawet Marian musiał się zapytać, jak nazywa się ten skwer. Natomiast często słyszę: "podobają ci się te rzeźby na skwerze za Urzędem Miejskim?" albo: "spotkajmy się na skwerze koło katedry" itp. Bo kto powie: "spotkajmy się na skwerze Valenciennes"?

Z drugiej strony: dobrze pamiętam jedną nazwę, która tu nie została wymieniona (dlaczego???): skwer Kalidego.

Otóż nazwy normalnych ulic i placów zapamiętuje się, bo są one używane w adresacji, często występują, gdy lokalizuje się urząd, sklep czy inny obiekt. Nazwy skwerów natomiast są właściwie tylko dla przyjemności, a obecne: wręcz odstraszają. Z tego wniosek, że obecnie użyte nazwy są do niczego. Równie dobrze można by te miejsca nazwać: "skwer kennel", "skwer boghed", "skwer witryt" (i tylko odpowiedni specjalista by je pamiętał) albo ponumerować (jak w Nowym Jorku chyba). Kto zapamięta, który skwer jest "32", a który "23"? Te nazwy powinny się dobrze kojarzyć, np.:
-skwer Bartłomieja
-skwer Z Łabędziem

Może zrobimy konkurs na nazwy?



Temat: Dotacja z UP i szkolenie dla osób chcących założyc DG

Witam

Mam pytanie głównie do Piotra. Jakie warunki musiałes spełnić aby otrzymac taka dotacje i jakie to kwoty wchodza w gre.. Chce otworzyc sklep spożywczo-monopolowy. Mam juz w sumie duzo przygotowane ale wiem ze bede miał problem z otzrymaniem kredytu... mam 21 lat studiuje zaoznie. Czy moge starać sie o taką dotacje?

Z góry dzieki za pomoc
pozdrawiam


o ile dobrze zrozumiałem wcześniejsze wypowiedzi to mowa jest o dotacji na rozpoczęcie działalności (za pośrednictwem urzędu pracy). O ile pamiętam ta dotacja to kwota w granicach 11-13 tys. (dokładnie ni epamietam) na określone cele, głownie sprzet i remont.

Musisz być bezrobotnym zarejestrowanym, nie prowadzić firmy (rejestrujesz dopiero po podpisaniu umowy), nie korzystać z podobnego wsparcia wcześniej, musisz mieć poręczenie. Po dostaniu środków musisz w jakimś terminie wydać je i przedstawić faktury. Zeby nie zwracać tych środków musisz prowadzić firmę przez rok. Ale o szczegóły pytaj w UP, ja to z pamięci piszę a mogło sie wiele zmienić bo jakiś czas temu się o to dowiadywałem.

jeśli masz problemy z kredytem zainteresuj się może w twojej okolicy są jakieś fundusze poręczeniowe (w gliwicach taki np jest), fundusze mikro mają małą ofertę bez poręczenia chyba w granicach 10 tys. BPH chyba udziela nowym firmom debetu w rachunku, może tu też z jakieś 5 tys uda się dostać.

No i zainteresuj się dotacjami, które będą gdzies w połowie 2007 roku. Dotychczas było tak, że mogłeś dostać do 50% zwrotu wydatków, max 200 tys. (ale teraz jest nowy program na lata 2007-13 i nikt nic jeszcze nie wie). Tylko najpierw musiałeś zainwestować dopiero potem zwrot (ale na te inwestycje bez problemu dostaniesz kredyt bo bank będzie miał pewność że z dotacji dostanie kase). Jeśli będziesz miał problem z biznesplanem, lub wnioskiem, lub koncepcją finansowania mogę oczywiście "pomóc"

rav



Temat: karta kredytowa


Witam

| | mam ror w BSK i karte VE. jestem zadowolony, ale po ostatniej odmowie
| | autoryzacji przy zakupach w hipermarkecie: 100 zlotych, pelny koszyk,
| | i jada do bankomatu ktory jest 100 metrow dalej, a tam byc moze
kolejka

| | Z ciekawości zapytam - czym wypełniłeś koszyk skoro było w nim tylko
100zł?

| Hmmm... może sucharki? :)

| | potrzeba mi jakiejs karty ktora nie wymaga autoryzacji szczegolnie
przy
| | zakupach rzedu 100-200 zl.

| | Karta, która nie wymaga autoryzacji? A są takie?
| | Era tzw. "żelazek" już chyba bezpowrotnie minęła...

| Ale są karty z floor limit.

Dokładnie jak opisane niżej

| Ile razy płacę VC z BPH, a przede mną ktoś płaci np. Maestro czy dowolną
VE,
| to różnica jest bardzo wyrażna:
| Maestro/VE: wziuum karta przez POS-a, wychodzi początek karteczki,
|             kilkanaście-kilkadziesiąt sekund czekania, wychodzi reszta
|             karteczki.
| Moja VC: wziuum karta przez POS-a, wychodzi początek karteczki, sekunda,
|          wychodzi reszta karteczki.

| To niczego nie dowodzi. Zwłaszcza w sklepach z kilkoma kasami
| autoryzacji nie zaczyna się od dzwonienia dla każdego klienta.
| Kasy przeważnie połączone są w jeden system, i kontroler tegoż
| "dzwoni" po autoryzację pierwszej, po czym czeka przez pewien
| czas on-line na ewentualną następną transakcję.

Moje ulubione połączenie: Tesco + Aral Częstochowa.
 Tesco nie autoryzuje (przetestowałem na wskazniku lini telefonicznej) do
150zł -  Aral 120. karta Visa Concerto z PeKaO SA.

I wten sposób gdy już brakuje na paliwko i na jedzonko jadę tam i jak nie
zaszaleję mam co jeść i na czym jeździć. (A na kartę z limitem 1000
przychodzi kwit 2100 :-)) ).

Tesco: Myślę, że mogą mieć stałe łącze (ponad 25 kas), ale do podanych wyżej
progów nie jest prowadzona autoryzacja.


Kazdy POS mozna indywidualnie skonfigurowac. W Tesco w Gliwicach maja POSy
standalone PeKaO

Piotr





Temat: ~ znikające pamiątki z Gleiwitz
Nowiny Gliwickie z 08.11.2006 przyniosły wyjaśnienie dotyczące zburzonego drewnianego budynku przy.ul. Studziennej

Ta wiadomość ucieszy z pewnością smakoszów chmielowego trunku. Zmartwi miłośników starej architektury. Za trzy lata na placu po parterowym, drewnianym budynku przy ul.Studziennej powinien otworzyć się kilkukondygnacyjny hotel z restauracją, a przy nim mini -browar.
.........................................

Dla większości mieszkańców był to zwykły, dość obskurny barak. Tropiciele śladów historii wiedzieli, że parterowy obiekt z drewna położony między oddziałami banku BPH to dawne "garaże" dla powozów, którymi poruszał się po XIX - wiecznych Gliwicach zamożny właściciel willi Caro.


Dlatego też osoby świadome historycznej wartości obiektu z niedowierzaniem przyglądały się jego rozbiórce, przeprowadzonej na początku października. Wojewódzkich i miejskich urzędników oskarżano nawet o złamanie prawa.
- Pozwolenie na rozbiórkę wydaliśmy.po konsultacji ze Śląskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków - wyjaśnia Tatiana Marcinów, zastępca naczelnika Wydziału Architektury UM. - Obiekt nie był objęty ochroną konserwatorską i zdaniem konserwatora, nie kwalifikował się też do wpisania do rejestru zabytków.

Nieruchomość, wydzielona w odległej przeszłości z otoczenia przynależnego do willi Caro, w ostatnich latach często przechodziła z rąk do rąk. Gliwicki PSS Społem sprzedał ją prywatnej osobie, ta odsprzedała dalej. Przedostatnim ogniwem w tym łańcuchu właścicieli była spółka Development Group. Kolejnym kupcom zależało bardziej na atrakcyjnej działce w środku miasta niż na samym budynku. Czerpiąc dochody z jego wynajmu, nie inwestowali w modernizację. Pozbawiony opieki obiekt przegnił i spróchniał. Cud, że nie poszedł z dymem - wykorzystywany na działalność gospodarczą, tłumnie odwiedzany przez klientów, nie posiadał dostatecznego zabezpieczenia przeciwpożarowego.



Nieruchomość od firmy deweloperskiej nabył Ernest Majnusz -gliwicki biznesmen, właściciel hoteli Silvia w Sośnicowicach i Zabrzu. Miejsce przy uI.Studziennej zwolnił pod budowę podobnego obiektu. - Zamierzamy postawić kompleks hotelowo-gastronomiczny, z wydzieloną częścią rekreacyjną oraz warzelnią piwa na potrzeby gości - tłumaczy przedstawicielka Hanna Stankiewicz. - Uzgodniony z miejskim konserwatorem zabytków projekt powinien być gotowy do końca pierwszego kwartału przyszłego roku. Budowa potrwa co najmniej dwa lata. Teren jest niewygodny do prowadzenia tego typu inwestycji - ciasny, o podmokłym i poprzecinanym kurzawkami podłożu. W końcu to rejon starorzecza Kłodnicy.

...........................................



Temat: Plac Wolności
Arteks, albo nie byłeś na Placu Wolności albo nie rozmawiamy o tej kostce brukowej o której myślę!!
Mowa o kostce którą położono pod sklepami, a nie o tej gdzie będą jeździć autobusy.
Zwróć uwagę że to tłuczeń drogowy o wymiarach 10 x 10 x 10 a nie jest kostka brukowa, bo na świecie używa się kostki brukowej o regularnych kształtach i przede wszystkim SZLIFOWANEJ a nie kamienia który układany jest jako podkład drogowy!!!!
Szlachetna kostka brukowa to koszt od 44 - 70 zł /m2, a kostka która Fudali wyłożył Plac kosztuje 250 zł za TONĘ!! Reszta kasy pewnie poszła do jego kieszeni, znowu.
Ciekawe jakby wyglądał rynek główny w Krakowie, gdyby go wyłożyć takim g..... no i pewnie krakowianie wynieśli by prezydenta razem z butami z ratusza
Co do kostki betonowej to opowiadasz wierutne brednie. Wokół rynku, na Korfantego, Raciborskiej i jeszcze w kilku innych miejscach Utexowska kostka leży już kilkanaście lat bo wykładał ją jeszcze prezydent Makosz i jakoś nie widać żeby się kruszyła???
Dobrze ułożona i odpowiednio układana po przekopach nie ma prawa się kruszyć.
Co do Focusa to nie mam nic przeciwko centum rozrywki, ale człowieku puknij się - nie w samym centrum starówki 800 letniego miasta, na dodatek w obszarze gdzie obowiązuje ruch jednokierunkowy, bo tylko odcinek od Banku BPH do ronda Gliwickiego jest dwukierunkowy!!
Postaw takie centrum w Warszawie na starówce, w Krakowie albo Wiedniu koło Hofburga. Będziesz jako prezydent spier... kanałami.
Czasem sie zgadzam z Twoimi pogładami, ale czasem mam wrażenie ze mieszkasz w jakiejś willowej dzielnicy na uboczu, gdzie nie masz przez 24 godziny ruchu, spalin i pijanych 14-latków pod oknami. Przeprowadź sie na Kościuszki, Raciborską, Miejską, Zamkową czy Hallera i zobaczymy co wtedy powiesz?
Może by tak przestać z rybnickiej starówki robić lunaparku???

Simmonides - z Tobą też się nie zgodzę odnośnie kostki, bo bruk ma określony kształt i wygląd i na pewno nie wygląda jak to co wyłożono na placu, a tendencje tendencjami. Jak się robi reprezentacyjne place to robi się je do porządku, a nie na odpier.. byle szybciej i taniej. A tak na marginesie ciekawe komu wyłożono plac koło domu tą zabytkowa kostką która była na placu Wolności???
A jeśli nie stać miasta na szlachetną kostkę to się wykłada plac mozaiką, albo kostką betonową, bo wzorów i wariantów jest tyle ze naprawde można pięknie ułożyć plac. Ale zeby to zrobić to trzeba swoje miasto kochać, a nie traktować jak maszynkę do robienia własnych interesów. Ciekawe kogo będziemy rozliczać za to co w Rybniku zniszczone, jak prezydent po kolejnych wyborach nie wygra, zwinie d... i wyjedzie do swojej córki do Stanów?

Co do układu komunikacyjnego to faktycznie jest PORĄBANY. Podjazdy koło schodów do teatry itd to też moje oczko uwagi, ale nasz prezydent ma to głęboko w d...
Sam jest niepełnosprawny bo po amputacji obu nóg, ale o niepełnosprawnych kompletnie zapomniał!!!
Teraz go wszędzie wożą, więc on problemów nie ma, a reszta co go obchodzi? Już nawet nie mówię o wózkach inwalidzkich, ale nawet starsi ludzie chcieli by mieć równiej, a nie jedna matka z wózkiem też by chciała w miarę wygonie podjechać z Placu do teatru, a nie tyrać 300 metrów dookoła.
A w kwestii tych dodatkowych pasów wyłożonych równą kostką to możesz być pewny Simmonides, że wszyscy by się tam pchali, bo każdy woli zeby było wygodniej, no chyba że ktoś lubi miejskie sporty ekstremalne



Temat: LGnet - zaczekam z otwarciem


nie pracuje w veri wiec nie odpowiem autorytatywnie. Pytanie brzmialo
jednak czy da sie zarejstrowac w veri jako kompletnie fikcyjna osoba/firma
- /mialo byc ze majac certyfikat jestes namierzony/. I na to twierdze: nie
da sie. Czy maja wszystkie numery stref? nie, ale komorkowych miec jest
bardzo prosto i to sadze maja.


Tia. Zakładam firmę (działalność gospodarcza) Krzysztof Kowalski Meliorating
Bank (bank to po angielsku także brzeg rzeki). Rejestruję działalność
gospodarczą w jakimś małym miasteczku (np Skoczów). Oczywiście wszystko to
robię fikcyjnie. Mam więc firme:
Krzysztof Kowalski Meliorating Bank
ul. Jasna 20, Skoczów
tel. 0602-123-456 (TAK TAK niezarejestrowany)
fałszuję wpisy, nip, regon itd.

Odkupuję domenę mbank.pl i przerejestrowuje ją w NASK - wszystko na lewe
papiery. Wnoszę do VeriSign o wydanie certyfikatu. Potrzebuję go dla systemu
obsługi klientów, którzy będą mogli sobie obliczać koszty melioracji danej
rzeczki (Meliorating Bank = mbank). Przesyłam lewe papiery. Nikt mi nie może
zabronić posiadania tylko telefonu komórkowego w firmie. No i masz
certyfikat.


nie w tym rzecz. co z tego ze sobie kupisz 'kazda' domene, skoro nie
kupisz
tej co chcesz? nie musisz mi udowadniac ze kupisz kazda, ale kupienie TEJ
potrzebnej Ci sie nie uda. no bo co, kupisz sobie *.bph.pl ? sprobuj.
I Nie kazda jest na sprzedaz. kup mbank.com.pl :-)
argument 'to zalezy od ceny' jest tutaj dla mnie rownoznaczny z tym ze w
przyszlosci bedzie sie dalo podrozowac w czasie :-)
takie zdanie niczego nie zmienia, bo i tak nie kupisz. zauwaz zreszta ze
to
o czym piszesz NIE ZOSTALO jeszcze nigdy zrobione :-) a sadzisz ze TY
pierwszy na to wpadles?


Nie łapię. Uważasz, że BRE nie sprzedałoby domeny mbank.com.pl (razem z
całym mBankiem) za jakąś astronomiczną sumę? Hmm - BRE to nie Matka Teresa.


Patrz przyklad z telefonem. Nikt Cie nie ostrzegal ze dzwonienie na inny
numer grozi konsekwencjami, i co? uwazasz ze powinni? zastanow sie co
piszesz :-) Chcesz mi udowodnic ze mozesz postawic budynek w innym miescie
z szyldem banku i zachecac przechodniow by to Tobie wplacali :-)


To są zupełnie inne sprawy (choć też nie do końca). Budynek to jedno - a
krótszy adres i LOGICZNY! (mbank.pl) to coś zupełnie innego. Co robisz jak
szukasz banku fizycznie? Np jedziesz do centrum miasta. Jeśli zobaczyłbym
nowy oddział np Pekao w centrum gliwic nie byłoby to dla mnie podejrzane.
Tak samo daję głowę, że dość dużo ludzi odebrałaby jako coś naturalnego
podanie adresu www.mbank.pl. Przecież w ich przekonaniu ten list przyszedłby
z mbanku!

K. Kowalski





Temat: ! Jak Raiffeisen liczy procenty ? :-(((


Zwlaszcza dla podrozujacych po Beskidach czy Mazurach...;-)


Euronet w odróżnieniu od banków jest firmą, która żyje z bankomatów (banki z
reguły dokładają), więc ustawia je tam, gdzie bedą miały przerób. Skoro nie
stawia ich w schroniskach górskich i na przystaniach jachtowych w Giżycku, to
widac ma powody ;-)


| W końcu większość ich bankomatów stoi na stacjach benzynowych lub
| w centrach handlowych - czyli miejscach do których łatwo dojechac 24h na
dobę.

Ale tylko w duzych miastach!


j.w.


| I te bankomaty przerabiają ogromną ilość transakcji! Taki Euronet na
stacji
BP na
| Roździeńskiego w Katowicach tłucze dziennie ponad 120 transakcji.

I dlatego widac wyraznie, ze siec Euronetu nie jest zbudowana dla wygody
klientow. Nie ma bankomatow w miejscach, ktore nie gwarantuja wysokich
obrotow.


Ja tam uważam, że mam wygodnie. Wygodniej dla mnie wypłacić pieniądze
podjeżdżając na stację BP czy do któregoś Centrum Handlowego niz gnić 20 minut
w korku, aby dostać się do centrum Katowic, a następnie szukać 15 minut kawałka
chodnika, żeby zaparkowac w pobliżu któregoś bankomatu PKO BP.

Rozumiem, że dla Ciebie byłoby wygodnie, gdyby Ci Euronet zamontował bankomat
na twojej klatce schodowej? :-)


| Nie rozumiem debilnej polityki PKO BP, które np. w centrum Katowic na
obszarze 1
| km kwadratowego ma chyba z 8 bankomatów (wszystkie w oddziałach), a po
| dzielnicach, osiedlach ma może za 2-3.

Krytykujesz PKO BP za to samo, za co chwalisz Euronet.


Nie. PKO ma WSZYSTKIE swoje bankomaty w centrum zainstalowane w takich
miejscach, że jest problem tam dojechać, a o zaparkowaniu to już można sobie
tylko pomarzyć. Spójrzmy, gdzie w Katowicach są Euronety?
- dworzec PKP - 2 sztuki. Kto zna Katowice ten wie, że przez dworzec (będący
również wygodnym przejściem pod torami kolejowymi) przewala się dziennie tłum
ludzi idących z dworca autobusowego do/z pracy w południowej części Katowic,
jak również dojeżdżających do pracy/uczelni w Katowicach lub Gliwicach.

- stacje benzynowe BP - łatwy dojazd i wygodny parking.

- DH Zenit - na Rynku - standard. Niedaleko Rynku są też 2 bankomaty PKO BP
(jeden obok drugiego), BPH, Invest banku, GBG, Handlobanku, Millennium, PeKaO
SA.

- Supermarkety i Centra Handlowe Carrefour, Geant, TTW, u Belga, Billa - łatwy
dojazd i wygodny DARMOWY parking (w centrum Katowic parkowanie jest płatne)


Tyle, ze Euronet w tych osiedlach pewnie nie ma _zadnego_ bankomatu.


Nie ma, ale inne banki też nie mają. Chyba, że przypadkowo na tym osiedlu stoi
oddział danego banku (a i to nie zawsze). Ale bankom widac nie zależy. Od
czasu, jak BSK postawił u mnie na osiedlu oddział, to wielu moich sąsiadów
polikwidowało konta w PKO BP. Ale wcale nie ze względu na oddział banku, tylko
ze względu na możliwość bezprowizyjnych wypłat małych kwot z bankomatu.





Temat: Gospodarka - Swiat
Poszukiwany szczęśliwy pracownik

Szczęście ludzi tak samo jak wskaźniki ekonomiczne trzeba ocenić, by wspomagać rozwój gospodarczy - wynika z najnowszego raportu OECD, do którego dotarła "Rz"

Szczęśliwi pracownicy są wydajniejsi i chętniej identyfikują się z firmą - tłumaczy prof. Uniwersytetu Rzymskiego Leonardo Becchetti, współautor raportu. Stąd dla przedsiębiorstw, które szukają miejsca do lokowania swojego kapitału, szczęście jest ważnym wskaźnikiem. Im w danym kraju wyższy odsetek zadowolonych ludzi, tym większa pewność, że nowa inwestycja będzie udana. Bo wskaźnik szczęścia dla ekonomistów jest tak samo ważny jak PKB, inflacja, deficyt budżetowy czy stopa bezrobocia.

Pierwsze miejsce dla Szwajcarii

Z badań OECD wynika, że najszczęśliwsi ludzie żyją w Szwajcarii. Statystyczny mieszkaniec tego kraju przeżywa szczęśliwe - jak obliczyli ekonomiści - prawie 63 lata z 80,5 roku średniej długości życia w Szwajcarii. A to stąd, że tamtejsza gospodarka nie miewała dużych zawirowań w ostatnich latach, a jej wyspecjalizowane firmy nie obawiają się rywalizacji na rynkach globalnych.

Polak może liczyć na niespełna 43 lata w szczęściu, co przy średniej długości życia wynoszącej 74,74 roku daje ponad 31 lat w takim sobie nastroju.

Powodów jest kilka. Najważniejsze to wysokie bezrobocie, spory deficyt budżetowy i brak należytego szacunku dla środowiska naturalnego.

W rankingu tuż za Szwajcarią uplasowała się Szwecja znana jako państwo opiekuńcze, za nią USA, kraj wielkiej przedsiębiorczości, i Argentyna, która wyszła z kryzysu gospodarczego.

Kolejne miejsca zajęła bogata Japonia i Iran korzystający z naftowego boomu. Listę zamyka Zimbabwe, kraj, którego gospodarka znalazła się w poważnych kłopotach.

Nisko oceniono również Rosję, gdzie tylko nieliczni obywatele korzystają z surowcowej hossy, a szczęście jest rozłożone nawet bardziej nierównomiernie niż w Indiach, które w rankingu znalazły się tuż przed Polską.

Wzrost to nie wszystko

- Sam, nawet wysoki, wzrost PKB szczęścia nie daje, jeśli nie towarzyszy mu niska inflacja, dług publiczny nie jest pod kontrolą, a bezrobocie nie spada - mówi prof. Ruut Veenhoven z Erasmus University z Rotterdamu, który jest współautorem raportu OECD. I daje przykład Estonii. Tamtejszy wzrost gospodarczy jest imponujący, wynosi 11 procent PKB, ale zbyt wysoka inflacja powoduje, że koszty życia rosną. Stąd się biorą frustracje Estończyków.

Holenderski profesor wskazuje, że kiedy w ubiegłym roku aż o 2,8 proc. wzrósł niemiecki PKB, odbyło się to głównie kosztem pracowników koncernów motoryzacyjnych. Zgodzili się pracować dłużej za niższe pensje. Miejsca pracy nie poszły na wschód, gospodarka rozwijała się szybciej, ale towarzyszyła temu frustracja pracowników przyzwyczajonych do tego, że koszt miesięcznych wakacji we Włoszech dla 4-osobowej rodziny nie był problemem. Teraz wspierają kolegów w Polsce i Czechach w ich żądaniach podwyżek.

Liczą się nie tylko pieniądze

- Dla pracowników pieniądze są równie ważne jak uczciwość pracodawcy i jasna, szczera informacja, docenienie ich umiejętności przez szefów - przekonuje Leonardo Becchetti.

Prezes GM Poland Opel Romuald Rytwiński wie, że pracowników fabryki w Gliwicach motywują pochwały najwyższych szefów. Dlatego wszystkie artykuły prasowe z Polski i zagranicy z oceną pracy najwyższych władz koncernu wywieszane są na specjalnej tablicy. To naturalnie nie przeszkadza zatrudnionym w tej fabryce domagać się wyższych zarobków. Ale też warto podkreślić, że gliwicki Opel przoduje w koncernie GM pod względem wydajności i jakości.

- Wielką próbą są fuzje, kiedy likwidacja niektórych stanowisk jest koniecznością - wskazuje prof. Becchetti.

Mamy takie przykłady w Polsce. - Przy fuzji Pekao z częścią Banku BPH pracownicy obu banków są na bieżąco informowani o połączeniu, tak aby mieli poczucie, że w nim uczestniczą - mówi Robert Moreń, rzecznik prasowy Pekao SA. Ekonomiści przekonują, że szczęśliwy człowiek bez obaw idzie do pracy i nie szuka nowego zajęcia. W Laboratorium Kosmetycznym dr Irena Eris pracownice nie boją się myśleć o powiększeniu rodziny. Wiedzą, że po powrocie z urlopu macierzyńskiego czeka na nie ich miejsce pracy.

- U nas nie ma zamrażarki, a pracownice często awansują podczas urlopu macierzyńskiego - mówi dr Irena Eris.

DANUTA WALEWSKA



http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wyd ... a_a_1.html
zamknij
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : cowboarabolqj, radio.bomba, elektro-leszczyny, zespol.olesnica, death-wolves
Dziel sie multimediami na Patrz.pl